Historia



Św. Teresa

O Jezu! Obym mogła powiedzieć wszystkim małym duszom jak niewysłowiona jest twoja łaskawość... czuję, że gdybyś, co niemożliwe, znalazł duszę słabszą i mniejszą od mojej, spodobałoby ci się obsypać ją jeszcze większymi łaskami, gdyby z całkowitą ufnością powierzyła się twojemu nieskończonemu miłosierdziu... Ale dlaczego pragnąć przekazywania twoich tajemnic miłości, o Jezu, czyż to nie ty sam mnie ich nauczyłeś i czy nie możesz ob.jawić ich innym?... Tak, wiem o tym i błagam cię, żebyś to zrobił, błagam cię, żebyś spuścił swoje boskie spojrzenie na wielką liczbę małych dusz.......... Błagam cię, abyś wybrał legion małych ofiar godnych twojej MIŁOŚCI !...
Zupełnie mała s. Teresa od Dzieciątka Jezus
i Najświętszego Oblicza

zakonnica karmelitanka niegodna
Dzieje Duszy, Poznań 2005, s. 274, rękopis M 5v

***

Historia

      Legion Małych Dusz Miłosiernego Serca Jezusa został założony w Belgii dnia 25 września 1971 roku i jest dzisiaj rozkrzewiony w wielu krajach na pięciu kontynentach. Znajduje on swój początek w "Przesłaniach Miłości do Małych Dusz". "Przesłanie" jest książką, w której Małgorzata, matka rodziny robotniczej w Walonii pod wpływem mistycznych łask, otrzymanych od Pana, zapisywała od roku 1965, na polecenie swego kierownika duchowego, natchnienia wewnętrzne, mające stać się, kilka lat później, podstawą do stowarzyszenia wiernych, promieniującego daleko poza granice diecezji Liege.

      Dnia 4 marca 1971 r. Jego Ekscelencja G.-M. van Zuylen, biskup Liege, dał swoje pozwolenie (imprimatur) na wydanie "Przesłania". Dnia 11 lutego 1980 roku zgodził się również na dalsze wydanie "Przesłań", które miały miejsce między 8 czerwca a 1970 roku a 4 lipca 1975 roku. Dnia 22 lipca 1988 roku. Jego Ekscelencja A. Houssiau, nowy biskup Liege udzielił zgody na dalsze wydanie "Przesłań" aż do 1987 roku włącznie "Imprimatur" nie wypowiada się na temat nadprzyrodzonego pochodzenia faktów, przedstawionych w "Przesłaniach". Ono gwarantuje tylko, że te "Przesłania" nie sprzeciwiają się wierze i praktykom Kościoła. Dnia 21 listopada 1983 roku, w święto Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, Jego Ekscelencja Ks. Biskup G.-M. van Zuylen zaaprobował statut "Legionu Małych Dusz" i uznał go jako stowarzyszenie prywatne.

      Nowy statut został zatwierdzony przez Jego Ekscelencję A. Houssiau biskupa Liege, w dniu 5 marca 1993 r. W ten sposób potwierdził on legalność stowarzyszenia. "Legion małych Dusz" czuje się w ten sposób popierany w dążeniu do realizacji swych duchowych celów i utwierdzonych w wierności Kościołowi.

***

Osobisty list Małgorzaty do każdej Małej Duszy

Powiem ci jak bardzo Bóg cię kocha!

Kochana Mała Duszo,

Wydaje mi się, mogę nawet powiedzieć, wiem na pewno, że Jezus chce bym napisała do ciebie ten list. Nie jest to list otwarty, ale list do każdej Małej Duszy. Chcę, by każda z nich zrozumiała, że jej mamusia z Belgii jest mamusią Legionu Małych Dusz na całym świecie i każdej oddzielnie.

Te dzieci, Małe Dusze, tak bardzo potrzebują miłości! Jakże chciałabym, w każdej chwili dać im Jezusa, Mamusię Maryję, naszego dobrego Ojca, świętego Józefa, Opiekuna ubogich.

Mała Duszo, tak droga sercu twej mamusi, tu na ziemi, jak bardzo byłabym szczęśliwa będąc w tej chwili z wami, moje dzieci na całym świecie, i przy każdym z osobna.

Każde z was jest mi drogie, bo wszystkie jesteście darem Ducha Bożego dla mego serca, dla mnie, tak samo małej jak wy.

O moje dziecko! Pozwól mi mówić do ciebie w chwili, gdy moje serce, czuję to, otwiera się na Miłość Miłosierną. Pozwól, powiedzieć ci jak bardzo Bóg cię kocha. Jakże chciałabym być przy tobie by pocieszyć cię w twej udręce, cieszyć się z tobą twą radością, twą nadzieją, jak również być z tobą w cierpieniu, by dzielić je w ufnej modlitwie do Serca Jezusa.

Moje dziecko, uwierz w Nieskończoną Miłość Jezusa. Wierz, kochaj, ufaj. Miłość nigdy nie zawodzi i zawsze jest dla tych, którzy Ją wzywają.

Ale trzeba, by twe serce, Bożego dziecięcia, otworzyło się szeroko, by On mógł wejść, aby, w Miłości mógł na ciebie działać. Powiadam ci, dokona w tobie cudów łaski.

Sok Miłości pozwoli ci wczuwać się w innych, wczuwanie to będzie coraz silniejsze i spowoduje, że zapomnisz o swoim "ja", by pamiętać, że twój bliźni potrzebuje twojej modlitwy. Dlatego daj mu również uśmiech Maryi, powiedz mu, by pozwolił się prowadzić Jezusowi i jego świętej Matce, podkreślam to, z ufnością, jak małe dziecko.

Oh, gdybyś wiedziała jak bardzo Jezus jest dobry i kocha cię, jakże byłabyś szczęśliwa i pokrzepiona! Wszelką radość przyjmowałabyś z miłością i wdzięcznością, każde cierpienie ofiarowałabyś w łączności z Jezusem i odkupieniem na krzyżu. Owocem twych wielkodusznych wysiłków są dusze, które ofiarowujesz Bogu.

Czy słyszysz skierowane do ciebie Jego wezwanie? Ten głos łagodny i melodyjny, w głębi twej duszy; ależ tak! To głos Jezusa, głos, który wzywa, naucza dobra, wypędza zło. Moja najmniejsza, odczuwam w sobie tyle tkliwości dla twej kochanej duszy, której Jezus pragnie i którą zbawi w Miłości swego Boskiego Serca.

Często łączy dusze z Odkupieniem. On potrzebuje swoich maluczkich. Popatrz na to serce bijące na krzyżu, które wkrótce przebije włócznia. Jezus płacze, bo wie że dla wielu Jego ofiara będzie daremna. Spójrz także na mały krzyż obok. To nasz codzienny krzyż, który musimy nosić i ofiarować, ale nie obawiaj się, bo jest on na miarę najmniejszych.

Czy chcesz zobaczyć jak Jezus się uśmiecha? Zobaczysz, jeśli On zobaczy w tobie ducha dziecięctwa i małości, który każe ci spełniać Jego świętą Wolę. Radość, której czasami Jego łaska nam udziela jest Perłą Raju, którą Jezus dla nas przeznaczył. To cudowne!

Uwierz, że słowa, które teraz piszę, płyną z serca, w którym On jest właśnie Obecny. To On je wypowiada, a ja muszę wyrazić tobie, który cierpisz, płaczesz, który z trudnością wierzysz, całe współczucie Boga Miłości, Jego miłosierdzie dla biednych grzeszników, jakimi jesteśmy.

Módlmy się za tych, którzy nie chcą wierzyć. Małe Dusze są działającą Siłą Boga w biednym, umęczonym świecie. Tak, módlmy się Małe Dusze. Bóg usłyszy nas, bo kochamy Go, a Miłość widzi i słyszy tylko Miłość.

Posyłam ci to wezwanie Pana. Niech radość służenia Mu wiernie, przyjmowania Jego Woli przez twoje FIAT, będzie łagodnym odbiciem postępującej Miłości, która wkrótce rozpromieni świat palącym Słońcem miłosierdzia.

O moje dziecko, moja najmniejsza, kochajmy jedni drugich jak Bóg nas umiłował.

Pracujmy w winnicy Pana, we wspólnym porywie serc. W ten sposób pomnożą się robotnicy dla żniw, które będą obfite, jeśli naprawdę będziemy tego chcieli.

Niebo i Jego wspaniałości są dla pokornych i maluczkich. W Raju nie ma miejsca dla wielkich tego świata jeśli odrzucają oni Nieskończoną Miłość, która ich oczekuje, przyzywa i wyciąga do nich ramiona.

Twoja mateczka zwraca się do ciebie jakbyś była jedyna na świecie, z miłością, którą Bóg nas ukochał. Przytulam cię do mego biednego, małego serca i proszę byś mnie kochała i modliła się za małe, biedne nic, jakim jestem.

Jesteś w mym sercu razem z Jezusem. Małgorzata

***

"Ptaki wiją gniazda,
Sępy szukają padliny.
Co wiesz o życiu? ...
To tylko, co ono niesie!
Jeśli szukać będziesz Mej Chwały, napotkasz Sprzeciw,
lecz jeśli będziesz wierna, odnajdziesz Miłość!
Nie zniżaj się do osądzania, zniż się do pokory.
Przegnaj z twego wnętrza wszelki niepokój, odetchnij Moim spokojem.
Ja wiem, czego pragniesz, ty nie wiesz, czego Ja chcę (...)
Podźwignięcie duszy jest Moją pracą,
Twoją pracą jest być na to przygotowaną (...)
Miłość przychodzi w wolności Przyjęcia,
zatrzymuje się przed zamkniętymi drzwiami.
Skoncentruj swe myśli na Jednym,
a twe czyny staną się drzewem życia,
a ponieważ będą złaknieni,
dobrzy i źli będą kosztować jego owoców...
I będą żarłoki, nasyceni,
ci, którzy zawsze będą głodni ... nie mogąc zaspokoić swego łaknienia" (Orędzie 9.1.74)

***

Ważne wydarzenia w międzynarodowym Ośrodku w Chevremont.


25 marca 1994: Dzień wielkiej łaski !

22 października 1993, podczas Mszy świętej w centrum, w czasie Komunii, Jezus powiedział do Małgorzaty:" Ta kaplica nie jest kaplicą Centrum. Ona jest kaplicą Miłosiernej Miłości. Teraz jest czas by nadać jej to imię."

Biskup Houssiau, Biskup Li.ge, zaakceptował tę nazwę, którą ocenił jako ewangeliczną, i upoważnił aby poinformować, że nazwa ta została podana Małgorzacie przez Chrystusa w Orędziu. Zaraz zostały wydane dyspozycje przez dyrektora Centrum, aby wypisać ją złotymi literami nad wejściem do kaplicy.

25 marca 1994 był świętem w Centrum. Dzień święta Zwiastowania, upamiętniający wcielenie Miłości Miłosiernej w łonie Maryi, został wybrany, aby oficjalnie zainaugurować kaplicę pod nowym wezwaniem. Uroczystość zaczęła się od słów wypowiedzianych przez księdza Collinet, pierwszego wikariusza biskupa Houssiau, który przewodniczył Eucharystii: "Oto zebraliśmy się, aby przystąpić do poświęcenia drzwi tej kaplicy, nadając jej nazwę "kaplica Miłości Miłosiernej," my, którzy chcemy przeniknąć w Serce Pana, i podziękować mu za wszystkie dobrodziejstwa, którymi nas obdarza."

24 maja 1996: Przekazanie relikwii "małej Tereski" do kaplicy Miłości Miłosiernej.

W piątek 24 maja 1996, z radością przyjęliśmy relikwie świętej Tereski od Dzieciątka Jezus w kaplicy Miłości Miłosiernej, w Centrum w Chevremont.

O 13.30 relikwie małej Tereski, w obecności Mgr Guy Gauchem o.c.d. Biskupa pomocniczego Bayeux-Lisieux, zostały przyjęte przez Małgorzatę, kierujących Centrum i wiele Małych Dusz. Mgr Gauchem wygłosił piękne kazanie o "małości" świętej Tereski, i na koniec powiedział: "Wierzę, że to właśnie jest Legion Małych Dusz, wszyscy ci, którzy wychodząc od prawdy o sobie i swoim ubóstwie, wierzą, ośmielają się wierzyć w miłość, w nieskończonym pragnieniu, które Bóg zesłał w ich serce, i którzy mogą być narzędziem Miłości Miłosiernej w świecie. To bez wątpienia to, czego dzisiejszy świat najbardziej potrzebuje."

Po homilii, każdy mógł adorować relikwie tej, którą słusznie uważamy za Patronkę i Opiekunkę Legionu Małych Dusz.

W swoim przemówieniu na międzynarodowym zgromadzeniu Legionu, w niedzielę 31 sierpnia 1997 roku, myśląc o setnej rocznicy narodzin dla Nieba świętej Teresy od Dzieciątka Jezus, Małgorzata przypomniała:" Nasz cel, to dołączenie do najmniejszej Teresy, misja, która została mi powierzona bez żadnej zasługi z mojej strony, polega na tym byśmy, myślą i uczynkiem, czynili co w naszej mocy, aby żyć i kochać dla spełnienia pragnienia Jezusa: stworzyć Legion prawdziwych Małych Dusz, które nie obawiają się świadczyć wokół o działaniu Ducha Miłości, nie zważając na ludzi. Wtedy Jezus połączy mocniej pragnienie Świętej Teresy i pragnienie waszej duchowej mateczki Małgorzaty. Uczyni z ukochanego Legionu wielkie dzieło duchowe, które rozprzestrzeni się po świecie, by zanieść wszystkim dobrą nowinę o Miłości Miłosiernej."

16 listopada 1997: święty Józef uznany za Opiekuna Legionu Małych Dusz.

W dniu swego święta, w niedzielę 16 listopada 1997, Małgorzata skierowała do wszystkich obecnych Małych Dusz, te słowa:

" Kochane Małe Dusze, jako założycielka tego Dzieła miłości, uznaję oficjalnie tego wielkiego świętego za "Opiekuna drogiego Legionu Małych Dusz" na całym świecie.

Zobowiązuję was, byście traktowali poważnie tę nominację, pamiętając o wyjątkowej małości i pokorze drogiego świętego Józefa, w Niebie, gdzie w głębokiej ciszy Nieskończoności nie przestaje działać.

Wraz z małą Teresą od Dzieciątka Jezus, Legion korzysta z dwóch wielkich i potężnych Opiekunów. Ufając w ich interwencję w nasze życie, módlmy się do nich obu. Nie zapominajmy, ze święty Józef jest największym świętym w niebie, gdyż otrzymał łaskę strzeżenia Maryi, swej czystej małżonki, i Baranka Bożego, przez którego mogą stać się wielkie rzeczy, nie zapominajmy o tym."

15 sierpnia 1998: Wystawienie przez Małgorzatę odnowionej figury dzieciątka Jezus z Pragi, w kaplicy Miłości Miłosiernej.

"Od dawna, ilekroć przechodziłam przed figurką dzieciątka Jezus z Pragi w kaplicy Miłości Miłosiernej w Centrum, czułam lekkie ukłucie w sercu. Tak jakby malutki Jezus wyrzucał mi, że zostawiłam Go bez opieki w najciemniejszym kącie kaplicy. Ponadto, mało osób zwracało uwagę na Boże Dziecię, będące w cieniu.

Pewnego dnia, zrozumiałam to i postanowiłam działać. Zwierzyłam się memu ojcu duchowemu, potem moim przyjaciołom w Centrum. Od razu przekonałam się, że to co chciałam uczynić było dobre, bo dwie Małe dusze umożliwiły mi to dzięki pomocy syna, uzdolnionego do rzeźbienia w drzewie i Małej Duszy mało znanej w Ośrodku. Jak powiedziano, tak zrobiono i dzisiaj z radością otaczacie to piękne Dzieciątko nie podobne do tego jakim było przedtem. Teraz jest to wdzięczne cudeńko. Tutaj, w tej kaplicy znalazło Ono swoje miejsce, które powinno zajmować od dawna.

Jest to dzień łaski dla tych, którzy są tutaj teraz i dla wszystkich, którzy nie omieszkają przyjść by adorować Je i przedstawić Mu swoje intencje. Nie ma żadnej wątpliwości, że Boskie Dzieciątko wysłucha wielu z tych maluczkich, którzy przychodzą otworzyć przed nim swoje serce, wyjawić mu swoje trudności, podziękować za otrzymane łaski. Tego właśnie najbardziej pragnę, gdyż, jak wiecie, jeśli, z bożej łaski jestem założycielką Legionu, to z wyboru małego Jezusa przyszłam aby kochać was i pomagać wam. Nie mogę zaprzeczyć, że dzień wyboru Jezusa był wyborem małej drogi dziecięctwa duchowego i te słowa wracają do mnie: Jezus mówi: " Jeśli nie staniecie się jako dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Bożego." Jezus stał się moją piękną i wielką miłością. Chcę w tym dniu szczególnie podziękować za wszystko co otrzymałam od Niego przez tyle lat, oczywiście dla siebie, ale przede wszystkim dla innych."

Pokój! Radość! Miłość!

Dla wszystkich i dla każdego.
+1